28 lipca 2009

Sztuka prerafaelitów oraz sentymentalny decoupage ("Falbanki" Krystyna Siesicka)






Jak młoda dama zaczytywałam się w książkach Małgorzaty Musierowicz, Lucy M. Montgomery, Krystyny Siesickiej oraz Zbigniewa Nienackiego (seria z Panem Samochodzikiem :).  Każdej z tych pozycji wiele zawdzięczam, silnie odcisnęły się na mnie i żyją zarówno we wspomnieniach jak i w codzienności. To właśnie dzięki Panu Samochodzikowi wybrałam takie studia a nie inne. Ale dzisiaj chciałabym napisać o książce Krystyny Siesickiej zatytułowanej "Falbanki". Na okładce tej książki widnieje pewien obraz, autorstwa Johna Waterhause'a pod tytułem "My Sweet Rose". W otoczeniu zieleni i różu piękna i rudowłosa (jak to u prerafaelitów :) kobieta wącha kwiat róży.  Obraz ten zadomowił się we mnie na dobre, zabierając ze sobą kojące kolory do których lubię wracać oraz słodki zapach delikatnej róży, fakturę płatków, które zbierałam z krzaka na procesję Bożego Ciała. 
Obraz ten kojarzy mi się z moją Mamą, jej niespełnioną miłością do kwiatów, jej ogródkiem pełnym piwonii, które bardzo późno zaczęły mi się podobać, pnących róż w wielu kolorach, które szczególnie były jej bliskie. Mama, niosąca ze sobą spokój i ciszę, pachnąca kwiatami i drożdżowym ciastem z wiśniami. To dzięki niej róże to jedne z moich ukochanych kwiatów. Do tej pory uśmiecham się kiedy dojeżdżam do domu i wita mnie balkon opleciony pięknym krzakiem róż, pachnących i kojących. 
To dlatego dla Mamy, do nowej kuchni, którą próbujemy wyremontować zrobiłam prezent w którym starałam się zawrzeć to co ona kocha najbardziej: kwiaty i to w dodatku róże :)
Jedno z moich pierwszych dzieł, jeszcze trochę nieudolne, ale własne, zrobione z myślą o niej. Tak aby mogła mieć róże przy sobie przez cały czas.

Read More