17 lutego 2011

Herbata wśród jaskrów

Jaskier różnolistny - pamiętam go bardzo dobrze. Kiedy byłam mała ostrzegano mnie, że od długiego patrzenia na jego kwiaty można stracić wzrok. I chociaż nie do końca wierzyłam tym opowieściom to jednak starałam się nie kusić losu. A było to ciężkie - jaskrawe, żółte kwiaty przyciągały wzrok skuteczniej niż skromne stokrotki czy chabry. Wyraźnie odbijały się na tle zieleni i obraz ten pamiętam bardzo dobrze.
Zdaje się sama sobie być kliszą fotograficzną na której uchwycono obrazy, mijające życie przywołuje wspomnienia, oglądam pokaz slajdów ze swoich wspomnień. Zielona łąka, całe hektary uprawnej ziemi wnoszące się i opadające, pobliskie stawy i olszyny, które szumią. Zieleń traw z dala od uczęszczanych dróg i samochodów pozbawiona jest kurzu cywilizacji. Przebijające tu i ówdzie jaskry sprawiają, że krajobraz staje się kolorystycznie pełny.

Przyznam, że zauroczyła mnie ta serwetka i bardzo chciałam żeby wybór padł właśnie na nią :) I tak się stało. Zamysł miałam delikatny, subtelny - tak jak i jaskier jest delikatną rośliną. Na dole herbaciarki dwie bejce, na górze kropeczki od których chyba jestem uzależniona i odmówić ich sobie nie mogę :)
I napis "tea", ot żeby pijąc herbatkę można było się przenieść na łąkę pełną kwitnących jaskrów i przez chwilę trwać jak na obrazie Moneta :)






7 komentarzy

  1. Bardzo piękne!
    Bardzo delikatne!
    Bardzo malowniczo!
    Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Una caja de té de lujo!!!

    Un abrazo desde Buenos Aires

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne. Nie chcesz odsprzedać? ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że się podoba :) Herbatko to już na zamówienie zrobione, zaakceptowane i sprzedane ;) Ale jak chcesz to mogę dla Ciebie zrobić jaskry :) O, są jeszcze w różu jak wolisz ;)

    OdpowiedzUsuń