18 maja 2011

Chustecznik w klimacie wiejskich zapachów i kolorów



Porządkuję ostatnio swoje życie - troszeczkę zawodowe, troszeczkę prywatne. Układam i książki, gazety, ale przeglądam również uczucia, wspomnienia jak stare zdjęcia. Kataloguję swoje serwetki i papiery. W słoiczkach i wiklinowych koszyczkach zamykam koronki, kawałki kory brzozy, pachnący cynamon. W trakcie tych porządków znalazłam u siebie całe pudełeczko pociętej słomy :) Zakręciło mi się w głowie od zapachu upalnego lata.

Od zawsze uwielbiałam okres żniw. Teraz kiedy pracuję i do domu rodzinnego mam kawałek nie zawsze mogę wtedy przyjechać ale zawsze i tak podpytuję wujka jak tylko przyjdzie ciepło, jak on myśli kiedy w tym roku będą żniwa...
Całe dni spędzone na polu, bez komputerów, telefonów, w słońcu, lekkim wietrze (który jest błogosławieństwem :). Jako dziecko byłam bardzo dumna kiedy razem z wujkiem mogłam siedzieć na jego kolanach na ciągniku i trzymać ręce na ogromnej kierownicy udając z przejęciem wielkim, że pełnię taką odpowiedzialną rolę - kieruję ogromnym traktorem z równie ogromną przyczepą pełną belek zboża.
Pracuje się wtedy z całą rodziną i beztroskę tych dni uwielbiam. Dawniej lubiłam samo przebywanie, śmiechy i żarty. Teraz to dla mnie jak miesięczny wyjazd na wakacje - podładowanie siebie, odpoczynek od codzienności, miasta, różnych smutków i po prostu... życia z którym bywa różnie. Czasami trzeba się z nim zmagać bardzo mocno.
Ale kiedy są żniwa, pachnie zboże, obiad jemy na polu, w cieniu olszyny wtedy wiem na pewno, że życie jest piękne :)

Ten etnograficzny wzór serwetkowy chodził za mną już od dawna ale ciągle nie mogłam go oswoić i "zobaczyć". Kiedy odnalazłam tę garść słomy wiedziałam, że znalazłam brakujący element i teraz chustecznik już przybrał postać ostateczną.
Pokryty bejcą, z dodatkiem sznurka lnianego i słomy tworzy (jak dla mnie) prawdziwie wiejski-sielski okaz :)






5 komentarzy

  1. Świetnie wygląda ten chustecznik! :) Pomysłowo z tymi patyczkami (?) :) Ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałaś pomysł na te łowickie wycinanki,a samo wykończenie -pięknie. Takie rzeczy to perełki pośród zalewającej nas chińszczyzny.Dziękuje za odwiedziny - cały czas się uczę próbuje i podziwiam. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne. Patyczki pomysłowe.

    OdpowiedzUsuń