2 listopada 2011

Pastelowa muzyka i filmy



Postanowiłam w końcu uporządkować płyty z muzyką i filmami, które z braku miejsca leżały sobie na parapecie. Wiedziałam, że będzie z różyczkami, jedynie odpowiedniego wzoru poszukiwałam dość długo. Papier Sweet Rose sam wpadł mi w ręce i tak oto powstały dwa pudełeczka, Films i Music :) 



Delikatne przecierki na krawędziach, bez cieniowań, napis przeniesiony Transfer Glaze Heritage. Ostatnio coraz więcej u mnie prostych prac. Coraz częściej odmawiam sobie cieniowań, dociera do mnie powoli, że nie każda praca decou MUSI być cieniowana :)
Jedyne czego sobie nie odmówiłam to oczywiście kropki. Polubiłam ten odcień gołębiego błękitu i już wkrótce pokażę komódkę gdzie gra pierwsze skrzypce :)



Mam kilka ulubionych filmów, które lubię mieć zawsze pod ręką. Na potrzebę romantycznych porywów serca, na zadumę, na potrzebę śmiechu i lekarstwo na zły humor. Wśród nich m.in. "Holiday", z niezrozumiałych względów jeden z moich ukochanych :) Fakt, że sezon bożonarodzeniowy się rozpoczyna poznaję po tym, że mogłabym oglądać ten film przynajmniej raz dziennie :)















10 komentarzy

  1. ja ja Cię dobrze rozumiem, uwielbiam ten film i kilka razy do roku robie sobie małą terapię z jego udziałem, pudełeczka bardzo ładne wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam też kilka takich filmów - poprawiaczy nastroju, które mogłabym oglądac i oglądać... Holyday także jest wśród nich :-) A segregatorki wyszły Ci przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje komentarze są nudne, ale nie jestem w stanie znaleźć innych słów jak tylko... BOSKIE! :) Napisy ręcznie robione, czy może drukowane? :) Pięknie się wszystko prezentuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne... proste i urocze. Aż mam ochotę zrobić taki porządek ze swoimi płytami :) I już nie mogę się doczekać aż znajdę chwilę czasu i wypróbuję sama Twój sposób nanoszenia napisów

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakbyś zdradziła tajemnicę przenoszenia napisów, motywów, byłybyśmy niezmiernie wdzięczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za odwiedziny i dobre słowo :*
    AniKas -> ot, to żadna tajemnica, napisy najbanalniej na świecie przeniesione transferem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Transferem? Transferem? Może głupie pytanie zadaje, ale nigdy nie wykorzystywałyśmy (ja z mamą) transferu i nie bardzo wiemy, o co w tym chodzi. To jakiś preparat rozumiem?:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Scrapbooking and decoupage beautiful art that I'm just starting to comprehend, thank you very much

    OdpowiedzUsuń
  9. AniKas -> wybaczcie, że tak późno, ale ostatnio prawie w ogóle nie mam czasu na bloga :( Miałam na myśli preparat Transfer Glaze (ja korzystam z Heritage ale dużo osób używa tego samego preparatu Dali) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniała skrytka na filmy :)

    OdpowiedzUsuń