3 lutego 2012

Kuchnia pachnąca oregano

Chciałabym mieć swój prawdziwy ziołowy ogródek pełen pachnącej bazylii z której robiłam pesto, mięty i zwykłej ogrodowej i mandarynkowej, którą suszyłabym w półcieniu. W zakątku ogródka rosłaby pietruszka, cebula i marchewka. Gdzieniegdzie koperek zrywany i dodawany do młodych ziemniaczków :) 
W naszym codziennym pożywieniu za dużo jest wzmiacniaczy i polepszaczy smaku przez które łatwo zgubić prawdziwe smaki przypraw i ich zapachy. Ktokolwiek czuł zapach mięty zerwanej z ogródka wie doskonale, że żadne polepszacze smaku nie są potrzebne :)
Na wiosnę planuję w kuchennym oknie mini ogródek ziołowy. Cała ściana kuchni jest przeszklona i już widzę jak pokrywa się zielenią delikatnych listków oregano, intensywnym kolorem bazylii, igiełkami rozmarynu.. 

Od dłuższego czasu chodziła za mną mocno patynowana praca i wreszcie zamysł doczekał się realizacji :) Pojemniczek kupiłam chyba z dwa lata temu i przeleżał w szafie cierpliwie czekając na swoją kolej :) Do sklepu zamówiłam wielkie pudła serwetek wśród nich serwetkowy mini ogródek - oregano, tymianek i rozmaryn :) Pojemniczek z rozmarynem się powoli robi a tutaj pierwsze listki puściło oregano :)
Całość przecierana, patynowana brązem Talensa i kropkowana  bielą i oliwkową zielenią :) Lakierowana matowo Fluggerem 20.





20 komentarzy

  1. Cudna ta szkatułka! A kącik lub ogródek ziołowy to wspaniały pomysł - też mi po głowie chodzi od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie patynowane.Ja się zawsze boję,ze przesadzę z ilością.Widzę,że trzeba odwagi...i już.Wszystkie Twoje prace mi się podobają,masz taki niepowtarzalny styl.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewelina -> to prawda, ja już nie mogę się doczekać świeżych warzyw i owoców :) Ogródek ziołowy musi być, choćby taki mini :)

    Umbrella-> dziękuję :) Cieszę się, że moje prace Ci się podobają :) Z patyną nie ma co się bać, to schnie tyle czasu, że można wycierać i robić od nowa jak się przesadzi ;) Ja ostatnio na swojej patynowanej pracy odnalazłam po nocy ślady paluszków małych bratanic, patyny trzeba było się pozbyć i zrobić wszystko od nowa :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż pachnie ta Twoja szkatułka! Ślicznie zdobisz.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. jaaaaa śliczne pudełeczko!!!!mi się też marzy ziołowy ogródek,ale co z tego wyjdzie zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uważam Aniu że jesteś mistrzynią jeśli chodzi o styl Decoupage ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi ogródek ziołowy w zeszłym roku nie wypalił. Kupiłam dużą skrzynkę zrobiona przez Apuni i marzył mi się w niej zielnik.
    Zakupiłam nasionka w obi i niestety z ziarenek ziółka wzbić się za bardzo nie chciały.
    Skończyło się na tym, że zakupiłam duże okazy w markecie i poustawiałam w skrzynce:)

    Twoje Pudełeczko pachnące i ślicznościowe!

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam patynowane przedmioty ;)
    śliczne pudełeczko. Idealne w każdym calu.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie zioła w końcu zawsze usychaja ;) A skrzyneczka piękna - jak zresztą wszystko :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Baaardzo ładne i najważniejsze ma kropeczki, to co tak bardzo lubię w Twoich pracach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. sliczne pudelko, bardzo rustykalne do bialego domku, z kuchnią z zazdrostkami i kraciastym obrusem:)ps.paczuszka posżła w pn:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mistrzostwo! Pudełeczko jest przecudnie postarzone, po prostu PIĘKNE!!

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja chciałabym mieć tyle czasy że by móc uprawiać swój ogródek :) piękna praca, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Aga - mi nasionka o dziwo kielkują ale bardzo wybiórczo niestety. Najczęściej początkowy etap jest pod okiem Mamy a później dorodne okazy zabieram do siebie ;)
    Dziękuję za wszystkie dobre słowa :) Bardzo mi się robi ciepło na serduszku kiedy czytam, że moje prace się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie wypatynowane, super efekt!

    OdpowiedzUsuń
  16. Proponuję spotkanko - Ty mnie podszkolisz w decoupagu a ja Ciebie w scrapowaniu ( puszek :D )
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pudełko cudne :) ja też marzę o ogródku ziołowym, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zrealizować je ;)

    OdpowiedzUsuń