18 lutego 2012

Transfer nitro, dziewczynka w różu i róże w mieszkaniu


Jak pewnie większość z Was zauroczył mnie transfer nitro a konkretnie efekt jaki daje :) Do tej pory stosowałam transfer za pomocą Transfer Glaze Heritaga i nadal jest to moja ulubiona metoda jeśli chcę uzyskać wyraziste kolory i dokładnie odwzorować wydruk.
Nitro to jednak inna bajka, przenosi nas w świat starego francuskiego pokoju  gdzie krawędzie przedmiotów przeciera czas, gdzie farba znika sama bez potrzeby preparatów.


Kiedy zaczynałam przygodę z decoupagem kupiłam chyba z 15 chusteczników nie do końca wiem po co bo jak do tej pory ozdobiłam jeden :D Ponieważ jednak cierpię na prawie wieczny katar i chusteczki higieniczne rozsiewam po całym mieszkaniu postanowiłam opanować sytuację. Wyciągnełam z dna szafy chustecznik i ozdobiłam tak żeby pasował do reszty mieszkania. To co jest najfajniejsze to to że zrobiłam go chyba w pół godziny co było miłą odskocznią od przedmiotów, które przecieram, cieniuję, patynuję, kładę spękania, lakieruję itd. i trwa to dłuuugo :)

Wzór różowej dziewczynki skopiowałam bezczelnie z bloga Różanego Aniołka i mam nadzieję, że Aniołek mi wybaczy :) Ale co zrobić, zakochałam się w tej dziewczynce, grze szarości i pastelowego różu :)
Zdjęcia kiepskie ale zrobiłam chyba z 15 różnych i za każdym razem otwór w chusteczniku wyglądał jak bezmiar czerni :(

To mój pierwszy transfer nitro w kolorze i bardzo mi się spodobał efekt :) Całość pobieliłam suchym pędzlem i zgadzam się z większością opinii, że pasta do wybielania, która kosztuje krocie zdecydowanie nie jest potrzebna.  Kupiłam ją w celu pobielenia komody  i efekt jest taki sam jak w przypadku bielenia suchym pędzlem :)








O takiej malutkiej okiennicy myślałam od dawna, w czasie ostatniej wizyty w Leroy zawędrowałam do działu z drewienkami i skusiłam się na takie maleństwo. Jak można było się nie skusić skoro drzwiczki kosztowały 14 zł :)
Oczywiście znów wykorzystałam nitro, zamierzenia były takie same jak w przypadku chustecznika czyli postarzony klimat :) Drzwiczki pomalowałam bejcą a następnie pobieliłam suchym pędzlem, później całość niedbale pomalowałam a na zakończenie przetarłam całość papierem ściernym.
Kocham róże i ten wzór więc wykorzystałam je i tutaj. Mają dodatki błękitu więc cudnie pasują do mojego błękitnego aniołka, który przysiadł sobie w rogu i wita gości :)








30 komentarzy

  1. Bardzo pięknie wyszedł ten chustecznik, nitro to jest to! Też jestem fanką:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu a ja jestem zła na Ciebie... zabieram się do tego transferu od 2 mc no i mnie wyprzedziłaś, teraz to już na pewno się nie zabiorę, bo tak cudownie Tobie to wychodzi, że eh ... No dobra nie jestem zła. Dziewczyno widzę, że mogłabyś tworzyć do mojego mieszkanka, bo my chyba faktycznie siostry jesteśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Same achy i ochy cisną się na usta!!!Nie wiem co bardziej chwalić-chustecznik zjawiskowy,efekt transferu znakomity!Oczywiście życzę,żeby chusteczniki jak najmniej się przydawały:))Natomiast przy drzwiczkach wymiękłam...cuuuudne!Dzięki za szczegółowe objaśnienia,tego nigdy za dużo!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Hi hi, u mnie tez dziś było o transferach i nitro, ale ja jeszcze raczkuję:)) Twoje uwagi bezcenne! Zajrzyj, jak znajdziesz chwilkę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne! I chustecznik i drzwiczki.Wspaniały klimat :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super Ci wyszło, piękny hustecznik...a aniołek boski:)
    Pozdrawiam
    Tessa

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny efekt z nitro, będę musiała kiedyś spróbować :) Koniecznie !

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam to uczucie na swoim blogu zamieściłam w ten sposób robioną tacę, sama zaskoczona byłam efektem.Chustecznik wyszedł ślicznie, okiennica również, pozdrawiam sedecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu,
    trzeba było chusteczki do środka włożyć to byś ten chustecznikowy otwór rozjaśniła :) serio.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chustecznik prześliczny - kolorystyka, motyw bardzo mi się podobają :) A okienko urocze - piękna ozdoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna praca! Próby nitro też mam już za sobą :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko :) PIĘKNE!!! można dostać oczopląsu, a takie drzwiczki i ja chcę :) Ale nigdzie u siebie nie widziałam ehhh...piękne, piękne, piękne :) Biorę się za nitro i transfer i już :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super Ci wyszedł i chustecznik i drzwiczki mmm :), a mam przy okazji pytanie ,czy farba przy nałożeniu za pomocą nitro Ci się nie rozmywała , bo chciałam sama zrobić na takim postarzonym /pomalowanym przedmiocie transfer i mam obawy..., są rózne opinie ...

    pozdrawiam
    Ab

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak zwykle rewelacyjne prace! :) Jakieś podpowiedzi, jak zrobić takie fajne efekty za pomocą nitro??? Nam się, jak na złość, wzór nie chce odbijać :( Może to zależy od farby?

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyny dziękuję za miłe słowa :) Cieszę się, że Wam się podoba i że lubicie do mnie zaglądać :) To bardzo pomaga w chwilach zwątpienia :)

    Impresja - idź do Castoramy, Obi gdziekolwiek :) Drzwiczki znajdziesz bez problemu :) W moim Leroy jest cała ściana takich drzwiczek od maleńkich (takie jest moje) po wielkie na całą ścianę :) Ja się chyba od nich uzależniłam i już planuję zakup kolejnych :D

    Avrea - farba musi być cienko nałożona inaczej faktycznie odchodzi od drewna razem z papierem :/ jedną pracę już tak zniszczyłam :/ Dlatego tam gdzie planuję dać transfer maluję cienko, jedną warstwą. Zazwyczaj się udaje chociaż nie zawsze :) Może z farbami do drewna i metalu byłoby lepiej, ja bielę farbą do ścian i tutaj jest trochę większe ryzyko, że farba odejdzie.

    AniKas - na drewnie nitro jest troszkę trudniejsze niż na materiale. I chustecznik i drzwiczki pomalowałam i pobieliłam farbą do ścian Fluggera. Chustecznik jest tylko bielony więc nie było ryzyka, że farba odejdzie, ale na drzwiczkach tam gdzie planowałam nitro położyłam tylko jedną cienką warstwę farby. A ten wydruk, który nie chce Wam się odbijać to znaczy, że w ogóle się nie odbija czy po prostu za słabo, że prawie nic nie widać?

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo, baaardzo niewiele się nam odbija wydruk. Na materiale nam wychodzi, niestety nie chce wyjść na drewnie. Będziemy próbować. Może faktycznie od farby to zależy. Próbowałyśmy na białej śnieżce i białej farby firmy Idea.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja używam tylko Fluggera ale na drewnie nie za każdym razem wychodzi :( Materiał jest po prostu idealnym medium do nitro, z drewnem bywa różnie :) Trzeba popróbować i dojść do tego swojego konkretnego sposobu :)
    Trzymam kciuki za Wasze próby :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne rzeczy tworzysz - bardzo mi się podobają. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. piękne też się czaję na takie drzwiczki , tylko nad rozmiarem jeszcze myślę , a dziewczynkę mam chyba na serwetce , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. U lala:) Kochana, jakie cudeńka u Ciebie!
    Ania muszę przyznać, że to są chyba najlepsze wyniki nitrowania, jakie do tej pory widziałam! Fajnie, że te „Twoje” jest inne niż wszystkie… kolorowe i takie magiczne.
    Chustecznik wyszedł genialnie, jakby się ze starości powycierał, świetny uzyskałaś efekt. Muszę to macnąć na żywo :d
    A okiennica… pomysłowe z Ciebie babsko :P
    Przestań co, bo kurde z zazdrości pęknę!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję za podpowiedź ;) Będę szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Aniu!
    Moje albumy ze starymi zdjęciami prowadzę właśnie dla takich Aniu zdolnych Duszyczek jak Ty! ;)
    Więc nie mogę się gniewać, że użyłaś tą akurat fotografię, mogę tylko Ci podziękować bo chyba nie zdarzyło mi się przez dwa lata aby ktoś mi podziękował i pochwalił się swoją pracą. Bardzo mi miło, że lubisz do mnie zaglądać i śmiało możesz korzystać ze zdjęć, wszystkie pochodzą z miejsc ogólno dostępnych i nie zamieszczam ich jeżeli jest stopka ...
    A chustecznik wyszedł Ci rewelacyjnie! Bardzo m i się podoba! ;) To wspaniałe uczucie jak się coś w swoim stylu stworzy własnymi łapkami i do tego podoba się innym! ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Aniu dzięki za info i rady :) na pewno są cenn , dam znać co mi wyszło ;)

    pozdrawiam cieplutko
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu jeszcze jedno pytanie , czy na koniec pomalowałaś lakierem , czy tak zostawiłaś ?

    pozdrówka
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  25. Chustecznik wyszedł ślicznie, romantycznie, bajkowo...
    Bardzo by mi było miło gdybyś zechciała dołączyć do grona znajomych na moim blogu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. chustecznik rewelacja ,moje klimatya okiennica marzenie .mnie nitro nie wychodzi,albo sie rozmazuje albo bardzo slabo odbija izastanawiam sie czy to nie zalezy od firmy wytwarzajacej nitro.ja uzywam nitro firmy VOKE moze to blad doradzisz cos pliiiis

    OdpowiedzUsuń
  27. Avrea - miałam w planach zawoskowanie bezbarwnym woskiem Stamperii ale zostawiłam tak jak jest :) Troszkę z braku czasu a troszkę dlatego, że w sumie jak staroć to staroć i pozostawiam dalszemu działaniu czasu :)

    Elila - z przyjemnością będę do Ciebie zaglądała :)

    Joanna64 - co do nitro to pytanie czy masz problem i z materiałem i drewnem? Z drewnem jest niestety nieco trudniej :( Z moich doświadczeń wynika, że nie można nalać zbyt dużo nitro na szmatkę ponieważ łatwo można rozmazać wydruk. Lepiej kilka razy docisnąć mniejszymi partiami nitro. Ja nie przeciągam szmatki po kartce a mocno dociskam kilkakrotnie. Później jeszcze raz dociskam łyżką i zostawiam na chwilę żeby "podeschło". Warstwa farby nie może być też zbyt gruba, najlepiej jedna warstwa ponieważ może odejść razem z wydrukiem. To raczej nie powinna być wina firmy..ja używam nitro firmy..Dragon, jakoś tak..kupione w Leroy :) W razie dalszych pytań służę pomocą :)

    Dziękuję Wam za odwiedziny :) Przyznam nieskromnie że okiennica mi również bardzo się podoba :) Tylko wisi w takim miejscu, że ciężko zrobić fajne zdjęcia :(

    Aga Arnold - oj tam, oj tam, nie pękaj tylko sam rób :) Jak znam Twoje zdolne łapki to wyjdzie milion razy piękniej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj Aniu.Wielkie dzieki za rady na temat nitro.mam problem z materjalem i jutro sprubuje od nowa.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Hola, preciosa caja, me hago seguidora tuya!!!!!

    OdpowiedzUsuń