30 lipca 2012

Budka dla ptaków Haute Provence

Powolutku przygotowuję się do dużych zmian. Z równie dużą dozą niepokoju i obaw. Ale skoro doszłam aż tutaj i zaryzykowałam aż tyle zrezygnowanie w tym momencie byłoby czymś czego bym sobie nie darowała. Głęboko wierzę w podążanie za marzeniami, w walkę o spełnienie się tego do czego jesteśmy przekonani wbrew zdroworozsądkowym radom otoczenia. Więc zaryzykuję. Póki jeszcze wszystko jest na etapie trzymania kciuków żeby się udało jeszcze nie mogę się z Wami tym podzielić.
Ale mam nadzieję, ze już wkrótcę napiszę posta o którym myślę już od jakiegoś czasu.
Tymczasem porządkuję rzeczywistość posiadanych drewienek. Wyrzuciłam wszystko z szafy, powyciągałam różne starocie, niektóre kupione ponad dwa lata temu i zaczęłam działać. Historia tej budki dla ptaków sięga zamierzchłych czasów, których nikt poza mną już nie pamięta a i dla mnie samej jest ona niejasna :) Kupiłam ją dawno - to wiem. Nie wiem gdzie, za ile i z jakim przeznaczeniem ale wiem, że urzekła mnie bardzo. Na tyle bardzo, że chodziłam wokół niej i szukałam pomysłu.
Ostatnio mam fazę różów, przecierek i francuskich napisów. Budkę przetarłam na krawędziach, pociapałam farbami, postarzyłam pastą postarzającą Pentart (już niedługo dostępna w sklepie) i wykorzystałam papier Decomanii. Wzór jest piękny i do takich eterycznych francuskich klimatów idealny ale wycinanie tych wszystkich łodyżek, delikatnych listków...potrzebowałam duuuużo cierpliwości :) Francuskie napisy przeniosłam za pomocą nitro. Efekt, który daje jest idealny do takich klimatów.

Lubię oglądać zdjęcia pięknych wnętrz i ogrodów na facebooku. Miło jest popatrzeć jak pięknie żyją ludzie. Znajdują czas na troskę o drobiazgi. Dzień w dzień goniąc codzienność, czas którego zawsze jest za mało wydaje się, że coś gubię. Tak sporadycznie mam czas na wypicie kawy na balkonie, poczytanie książki, poplotkowanie z koleżankami...minuty rozdysponowane do granic możliwości. Gdzieś z tyłu głowy myśl, lekki strach czy nie gubię czegoś istotnego, czy wybory których dokonuję są dobre. Czy świadomie podejmując decyzję o odwlekaniu pewnych spraw rodzinnych robię dobrze. Gdzieś z tyłu głowy jest ogródek a w nim ja, z boku na ścianie wisi budka dla ptaków. Mon jardin...może się uda.
Nucę sobie piosenkę ze słowami Jonasza Kofty
"trzeba marzyć...zamiast dmuchać na zimne, na gorącym się sparzyć, z deszczu pobiec pod rynnę, trzeba marzyć (...)"

Teraz na wsi pierwszą rolę grają owoce i warzywa. Minęła wiosna z pięknymi kwiatami, oszałamiającymi zapachami. Teraz czerwieni się porzeczka na krzakach, brzoskwinia obsypana owocami. Całe pole ogórków, zerwane prosto spośród zielonych liści i kłączy smakują najlepiej. Kiedy byłam mała i chodziłam z Mamą w pole zrywać ogórki zawsze podjadłam te najmniejsze ogóreczki, które dopiero co zdążyły troszkę podrosnąć. Udawałam, że wcale tego nie robię ale obie dobrze wiedziałyśmy, że co trzeci ogórek trafia prosto do buzi :) Rośnie cukinia więc już czekam na moje ulubione placki. Do tego papryka, brukselka. I oczywiście najważniejszy zestaw warzywny czyli marchewka, cebula, por, seler, pietruszka, buraczki...Jeszcze zanim poszłam do szkoły i znikałam na długie dni często pałętałam się wokół Babci gotującej zupy, która często wysyła mnie do ogródka po pora czy selera i przez bardzo długi czas nie mogłam ich rozróżnić. W końcu zapamiętałam - seler to co czego zapach podoba mi się najbardziej. Zanurzając się w takich wspomnieniach znajduję siły i chociaż wiem, że już nie będzie tak i że życie ma teraz dużo więcej odcieni to w moich marzeniach, w moim Mon Jardin skrywam bardzo dużą część tego świata...to co w nim było najlepsze.








30 komentarzy

  1. Fantastyczna ta budka !
    Selera i pora do tej pory moja mama nie rozróżnia :) Nie wiem w czym jest problem bo nie są podobne do siebie ani kształtem ani nazwą?! Ale jak widać to niepojedynczy przypadek , hehehe:)
    Czasami trzeba słuchać swojego serca a nie rad innych ::
    Życzę spełnienia marzeń !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu cieszę się, że budka Ci się podoba:)
      To prawda, fenomenu pora-selera też nie rozumiem ale coś musi jednak być z nimi nie tak :D
      dziękuję za życzenia :)

      Usuń
  2. Aniu, jak miło Cię widzieć, ja właśnie wróciłam ze słonecznego urlopu na wsi, więc jak poczytałam o tych warzywach to aż się uśmiechnęłam, bo przywołałaś jeszcze bardzo żywe wspomnienia i obrazy :) Uwielbiam budki dla ptaszków, też marzyło mi się jej wykonanie, właśnie teraz, latem nie wiem, czy się ogarnę...jest tyle planów. Wracając do Ciebie, budka wykonana przepięknie, w klimatach, które uwielbiam, budka jest romantyczna, swojska i bardzo bardzo klimatyczna...Mam nadzieję, że teraz troszkę częściej już niedługo będzie można zobaczyć Twoje wytworki...jednak rozumiem, że czas nie jest z gumy i cały czas bardzo mocno trzymam kciuki za Twoje marzenia, wiem, że się spełnią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna, romantyczna budka dla ptaków! Przetarcia, kropeczki, napisy, motyw...piękna spójna całość!
    A za marzeniami warto podążać! Wierze, że się uda! Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu-Jak zawsze Twoje prace są cudnie klimatyczne, z duszą.....Czytając Twojego ostatniego bloga również przenoszę się w czasy szczęśliwego dzieciństwa ,na wieś pełną smaków,zapachów i kolorów natury.UTALENTOWANA ISTOTO-pięknie piszesz ,pięknie malujesz ,tworzysz -tak trzymaj , spełniaj swoje marzenia i realizuj swoje plany-masz moc!!!!Dona(ta)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna budka, i pięknie napisany post.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna !!! Romantyczna, delikatna.... cudowna :) Daszek urzekł mnie najbardziej :) Zazdroszczę Ci talentu :]

    pozdrawiam serdecznie,
    Mika <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna ta Twoja budka :) , a to o czym marzysz życzę by się spełniło ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  8. С ума сойти какая красота, какие насыщенные цвета!

    OdpowiedzUsuń
  9. Domek jest super !!!!!!!!!
    Też taki chcem ;-)
    Wiesz że u mnie z "zachomikowanymi" drewienkami jest podobnie ;-) w większości sama nie wiem co mam, ani od kogo ....
    Piękności stworzyłaś !!!!!!!!!!!!!!! Lubię takie klimaciki !!!!!!!!
    Buziaki posyłam i mocno trzymam kciuki za pomyślność odbytych zmian
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie to zrobiłaś!
    Trzymam kciuki za marzenia! Do odważnych świat należy!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzień dobry, Anno:)
    bardzo nacieszyłam oczy i umysł Twoim postem - domek dla ptaków jest po prostu bajeczny, trudno oderwać od niego wzrok. Twoje wspomnienia dzieciństwa również są mi bardzo bliskie i myślę, że podobne żyją w nas wszystkich, ale zwykle brakuje nam czasu, by je ożywiać, a szkoda... uważam, że smaki, zapachy, kształty i kolory dzieciństwa mają niezwykłą kojącą moc. Ona stanowi często punkt wyjścia do tworzenia rzeczy pięknych, z duszą - jak to ptasie mieszkanko.
    Zastanawiam się też, jakież to kolejne przedsięwzięcie skłoniło Cię do postawienia wszystkiego na jedną kartę:) Zanim zagadka zostanie rozwikłana, dodam tylko, że ja również jestem zwolenniczką podążania tropem własnych marzeń, a do słów J. Kofty dorzuciłabym jeszcze myśl M. Czapińskiej: "Świat kocha tych, co śmiało idą pod wiatr, w nieznaną dal". Zatem, pomyślności!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu, jesteś najlepszym przykładem tego że dzięki ciężkiej pracy i wierze, marzenia się spełniają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki. Bardzo bliska jest mi Twoja postawa i chociaż za nią zapłaciłam to z perspektywy czasu nie żałuję, bo się rozwijam i robię to, co lubię. Idź do przodu!!! Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, cudna jest.I te napisy-fantastyczne. Ja wkrotce wybieram sie na urlop i postanowilam rowniez odgrzebac zapomniane chusteczniki i ozdobic je decu a nastepnie sprezentowac rodzinie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczna budka! Ślicznie postarzona i dopracowana. Też chciałabym tak umieć kombinować z farbami, pastami i transferami, żeby osiągnąć takie niesamowite efekty :) Trzymam kciuki za pomyślność przedsięwzięcia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu, budka jest piękna! Wybrałaś śliczny kwiatowy motyw, dodałaś piękne przecierki i stworzyłaś cudowny domek dla ptaszków :) Twoje łapki potrafią zdziałać cuda :) No i oczywiście trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu budka jest prześliczna:)Cudowny motyw!
    Wysłałam maila-czekam na odpowiedź:))

    Pozdrawiam*
    Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  18. Budka jest fantastyczna i wpisuje się w klimat o jakim piszesz.
    Powodzenia w planach - trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelacyjna budka! Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zakochałam się w tej budce!!! Jest zachwycająca!!! I z całego serducha zyczę Ci , by zawisła na drzewie w Twoim własnym, wymarzonym ogrodzie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Very very beautiful,my love it. :))))

    OdpowiedzUsuń
  22. cudna jest ta budka! to jeden z tych przedmiotów, od których wprost nie można oderwać wzroku. Gdyby wisiała gedzieś w witrynie sklepu, to za każdym razem zatrzymywałabym się żeby na nią popatrzeć. Jesteś prawdziwą inspiracją!:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Łooo!!!! Toś kobieto zaintrygowała! Ale chyba się domyślam co za myśl ci krąży z tyłu głowy. Dość wyraźnie o tym napisałaś he he he. Wybieram się do ciebie na zakupki jak sója za morze. Ale na pewno wpadnę po wyjeździe (kolejnym) pod koniec sierpnia, bo mi się kilka serwetek zapodobiło i ta pasta postarzająca hmmm no i może szablonik jaki? A skoro chcesz marzenia spełniać to Ci się jakieś wsparcie należy :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  24. przepiękna ta budka! ja Ci z całego serca życzę powodzenia i przede wszystkim wytrwałości... mnie niestety jej zabrakło i zastanawiam się teraz czy nie za szybko się poddałam, bo zniszczyłam marzenia , może było już blisko do mety, nie wiem ... a może to dopiero przedsmak, żeby myśleć, zmienić, udoskonalić .... aż łzy mi się cisną do oczu, nie napiszę nic więcej... Ale Ty wierz głęboko w to co robisz, działaj i nie poddawaj się! Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :) ja z chęcią bym się do Ciebie wybrała pogadać bo coś czuję, że miałybyśmy o czym tylko jakoś ciągle nie po drodze :((( Mam nadzieję, że mimo wszystko się uda :)

      Usuń
  25. Och, jak wiesz, pisałam ostatnio o marzeniach i o tym, że się spełniają, nawet te najskrytsze. U mnie przecież właśnie tak jest ;) Dlatego ta budka - ach z tym pieknie zielonym dachem - byłaby teraz w sam raz do... mon jardin ;)
    Wszystkiego dobrego! Będzie tak jak chcesz!

    OdpowiedzUsuń
  26. Parabéns...lindos trabalhos!!!
    Abraços desde o Brasil.
    Mercedes

    OdpowiedzUsuń

  27. wspaniała praca:) masz talent:) powodzenia życzę!

    OdpowiedzUsuń