3 grudnia 2013

Tutorial - Ozdabianie bombki akrylowej od środka

Z okazji zbliżających się Świąt razem z Agnieszką z Kapryśnych Inspiracji przygotowałyśmy dla Was kursik ozdabiania bombek akrylowych od środka. Zapraszamy serdecznie :)


Przygotowujemy:

- biała farba

..........

KROK 1

Zdobienie bombki zaczynamy od pokrycia jej od środka przezroczystym primerem zwiększającym przyczepność lub preparatem 3w1 (podkład, klej, lakier). Pozostawiamy do wyschnięcia. Po wyschnięciu będzie widać ślady pędzla - nie należy się tym przejmować :)

..........

KROK 2
Kiedy primer wyschnie wycięty lub wydarty motyw "ugniatamy" w środku bombki. Jeśli tło serwetki jest białe możemy wzór wydrzeć, jeśli wokół motywu jest inny kolor a nie planujemy cieniowania wzór należy bardzo dokładnie wyciąć. 
Serwetkę dopasowujemy do kształtu bombki delikatnie dociskając palcem.


..........

KROK 3
Na miękki pędzelek nabieramy klej do serwetek i smarujemy serwetkę od środka do krawędzi starając się unikać zagnieceń. Mniejsze zmarszczenia ukryją się po pokryciu bombki farbą. 

.........

KROK 4
Obie części pozostawiamy do wyschnięcia. Jak widać wokół motywu są białe krawędzie - znikną one pod białą farbą. 

..........

KROK 5 
Po wyschnięciu możemy przystąpić do dalszego ozdabiania np. cieniowania lub jak w naszym tutku do robienia kropek :) Rozwodnioną farbę nabieramy na szczoteczkę i pstrykamy na bombkę kontrolując czy nie powstają kropy w miejscach w których ich nie chcemy :) 
Zostawiamy do dokładnego wyschnięcia. Następnie na gąbkę do tapowania nabieramy białą farbę i pokrywamy od środka, malujemy tak obie części bombki.

..........

KROK 6 
Po pomalowaniu białą farbą pozostawiamy do wyschnięcia - przed złączeniem obu części farba musi dobrze przeschnąć!


..........

KROK 7 
Po złączeniu obu części przystępujemy do maskowania miejsca łączenia. Świetnym i szybkim rozwiązaniem jest zastosowania taśmy dwustronnej klejącej na którą przyklejamy tasiemkę. 


..........
Bombka gotowa :)


Dziękujemy Wam za uwagę :)

Jeśli ktoś z Was nie zna Agi z Kapryśnych Inspiracji zapraszam do obejrzenia jej bloga i Sklepu gdzie znajdziecie duuużo skarbów do domku :)
Read More

14 listopada 2013

Rabat i darmowa wysyłka w Sklepie :)

Kochani,

listopad to miesiąc urodzinowy i z tej okazji - już tradycyjnie jak co roku - mam dla Was prezent czyli rabat 7% na wszystko oraz darmową wysyłkę dla zamówień powyżej 50zł :)

Zapraszam do Sklepu :) Promocja trwa do piątku do 24:00


Read More

11 listopada 2013

Święta już tu są :)

Kochani,
krótki post informacyjny :)
Co prawda w Sklepie kategoria Boże Narodzenie istnieje już od jakiegoś czasu ale teraz wydobyłam ją na światło dzienne tak żeby łatwiej było szperać i przebierać :)


W kategorii zbieram wszystko co może nam być potrzebne: cekiny, brokaty, tasiemki, oczywiście serwetki i papiery, ale też bombki różniaste, stojaki na bombki, zawieszki i inne :)

W najbliższym czasie (mam nadzieję w tym tygodniu) dojdą nowe produkty - na pewno pojawią się medaliony 12cm i okrągłe plastikowe bombki 10cm. 
Bombki akrylowe z separatorami też będą :) W Ogrodzie znajdziecie kilka fajnych papierów bożonarodzeniowych z zaprojektowanymi kołami - idealne na naklejanie prosto na separatory :)

A teraz już zmykam spać, dziękuję że do mnie zaglądacie! 
Ściskam Was mocno :)

W razie pytań o asortyment bożonarodzeniowy (i nie tylko) piszcie na anna@decoupage-garden.com
Teraz dzięki szczęśliwym zmianom będę w stanie Wam odpowiedzieć znacznie sprawniej niż dotychczas :)

Planujemy też kursik z oklejania bombek akrylowych od środka, co myślicie? Chcielibyście taki kurs? A może jakieś inne o tematyce bożonarodzeniowej? Piszcie śmiało a ja i kochane dziewczyny z Dream Teamu będziemy spełniały Wasze życzenia (w końcu Boże Narodzenie to czas spełniających się życzeń :)

A teraz już naprawdę spać!

Read More

9 listopada 2013

Domowy decoupage


Po raz kolejny przymierzam się do przemeblowania mojej norki - pracowni, sklepu i głównego miejsca dowodzenia w jednym. Skrzyneczki drewniane podrzuciła mi Ania Karos i oczywiście od razu zakupiłam większą ilość. Pierwotnie pomalowane były bejcą Syntilora Ostrężyna - kolor bardzo fajny bo jednocześnie brązowy i szary i pobielone. Ale wiadomo, że kobieta zmienną jest więc powoli zaczynam je modyfikować i przerabiać. Na pierwszy ogień poszła skrzyneczka w której przechowuję segregatory i foldery z pociętymi papierami, serwetkami i wydrukowanymi grafikami. Skrzyneczkę pomalowałam (troszkę niedbale oczywiście) białą farbą do ścian i nakleiłam różyczki Cath Kidston (klik). Bardzo lubię ten wzór bo jest romantyczny a jednocześnie niezbyt "słodki". Bez kropek, z jedną warstwą lakieru, delikatnie poprzecierana tu i ówdzie. Reszta będzie w podobnym stylu ale czeka na nową dostawę serwetek z Green Gate. Myślę jeszcze o dodaniu transferu ale póki co zostanie jak jest bo nauczona doświadczeniem wiem, że nie ma co się zmuszać do udoskonaleń jak się nie jest przekonanym :)

Skrzyneczka powstała w 3 godziny - tyle trwało wyschnięcie dwóch warstw farby i naklejenie różyczek :) Bardzo lubię takie szybkie domowe metamorfozy i jak zacznę to przestać nie mogę. 


Kolejną rzeczy do zmalowania była szafka na buty. Prezentowała "przepiękny" kolor ciemnobrązowej okleiny. Znosiłam ją kilka miesięcy ale ile można...rozbroiłam całość, pomierzyłam i pomalowałam w pasy. Pierwotnie miała być francuska z napisami, które nawet już zrobiłam ale ponieważ robiłam ją głównie wieczorami i w weekendy to zanim nabrała mocy urzędowej już mi się zmieniła koncepcja. Transfer zamalowałam raz dwa i zrobiłam nowy. Spacerowałam latem po polach, wdychałam zapach zbóż i pomyślałam, że taki właśnie chcę przedpokój - z suszonym zbożem i kaszką gipsówką. Na transfer wybrałam więc grafikę ze snopem zboża, gałki dokupiłam w sklepie Agi Kaprys i powstała nowa-stara szafka na buty. 



Okiennica maskuje skrzynkę z bezpiecznikami, jakiś czas temu dość mocno ją postarzyłam i już bym chciała zmienić więc pewnie za kilka dni zacznę działać :)


Prawidła od Agi Kaprys (ta kobieta to skarb :D ) też zostaną w swoim czasie przemalowane ale tymczasem ich naturalny jasny brąz mi pasuje :)


W kolejce do zawieszenia czekają stare drewniane drzwi, które ozdobię łacińskimi nazwami zbóż  i wianki z gispówki i zboża zbieranego tuż przed żniwami. 



Dziękuję wam za miłe słowa pod ostatnim postem, cieszę się, że o mnie pamiętacie i nadal zaglądacie :) Stęskniłam się za Wami :*
Read More

7 listopada 2013

Simple pleasures i Holly Hobbie


Zniknęłam z blogowego świata na długo, mam nadzieję, że nie zapomnieliście o mnie zupełnie :)
Zniknęłam nie do końca z własnej woli, po drodze różne perturbacje życiowo-zawodowo-zdrowotne miały miejsce. W głowie trwała prawdziwa bitwa myśli, wahania, poczucie, że ogólnie nic nie wiadomo itd. Poukładało się tak jak chciałam od dawna tylko odwagi nie miałam. Poukładało się tak, że od teraz będę się już tylko zajmowała sklepem i decoupagem i to będzie moje jedyne życie zawodowe. Mam nadzieję, że udane :)

Na początek odkrywam proste przyjemności na które do tej pory nie miałam czasu. Weekend spędziłam na wsi, która przywitała mnie słoneczną jesienią. Suszyły się plasterki pigwy idealne na zimowe wieczory. Świeżo zerwane owoce kusiły kolorami i nieregularnymi kształtami. Przywiozłam je ze sobą do Warszawy i wieczorami delektuję się pyszną herbatką z pigwą. Niespiesznie. 
Przyjemnością jest poranna kawa - ponownie bez pośpiechu, bez stresu, bez poczucie, że nigdy nie dogonię czasu.  
Przyjemnością jest upieczenie dyniowego ciasta bez zarywania nocy, bez stresu, że powinnam w tym czasie robić coś innego.
Przyjemnością jest poczucie, że ma się dla siebie nie tylko weekend, że wreszcie można robić to co się lubi w co się wierzy. 

Zaczęłam planować układanie sobie spraw i rzeczywistości. Przeglądam sterty papierów, upychane do tej pory w szafie "do przejrzenia w wolnym czasie". Posadziłam cebulki hiacyntów, szafirków i tulipanów. Oczywiście już myślę o przemeblowaniu mieszkania. Spoglądam na staruteńkie drzwi, które dostałam w prezencie jakiś czas temu i już nie mogę się doczekać aż wreszcie się wyklaruje jak chcę je ozdobić. 
Prasuję pościel wdychając piękny zapach krochmalonej bawełny. Przychodzi do mnie w myślach Mama pochylona nad deską do prasowania i ja na krześle obok - czas tylko dla nas. 
 Nastawiłam nalewkę bożonarodzeniową, krojąc pomarańczę w plastry przypomniałam sobie zapach o którym dawno zapomniałam, zapach wybijający odliczanie do Świąt. Pieczołowicie obierana i krojona skórka pomarańczowa, zamknięta później w słoiczku z cukrem, czekająca na świąteczne pieczenie ciast. Jak daleko od tego odeszłam sama nie wiedząc kiedy...Chciałabym móc ponownie spotkać się z sobą z dawniejszych czasów, mam nadzieję, że jeszcze gdzieś we mnie jest....

Tej jesieni zakochałam się w dyni. Nigdy jej nie jadłam jako dziecko. Dopiero niedawno siedząc późno w nocy z Mamą zapytałam ją dlaczego nigdy nie gotowała zupy dyniowej. Dowiedziałam się, że kiedy byli dziećmi i nadchodziła jesień i zima to właśnie dynia i wszelkie jej formy stanowiły podstawę pożywienia całej Rodziny. Efektem tego jest głęboką niechęć mojej Mamy do tych przepięknych pomarańczowych kul :) Może stąd też nadrabiam zaległości dyniowe bardzo intensywnie. Przytaszczyłam z pola ogromniastą dynię i z częsci ugotowałam zupę dyniową - najprostszą i najlepszą, zniknęła w przeciągu kilku minut :)

Porządkuję zdjęcia, wkładam w album, oglądam z łezką wzruszenia. W tym klimacie natrafiłam na grafikę Holly Hobbie - uwielbiam te retro dziewczynki z rudymi włosami i piegami. Ta trzyma aparat i została chyba stworzona do tego żeby znaleźć się na pudełeczku na zdjęcia :)
Pudełko jest duże bo w pierwotnym zamierzeniu była to herbaciarka na 24 przegródki. Przegródki jednak się gdzieś zapodziały, środek pudełeczka okleiłam papierem i zamieszkały w nim zdjęcia.


Musiałam poprzecierać oczywiście i postarzyć. Krawędzie koniecznie chciałam pociągnąć czymś rudym, z braku farby sięgnęłam po pastę Efekt Terakoty Stamperii i już wiem, że jeszcze nie raz skorzystam z niej w ten sposób :)
Dziewczynka oczywiście transferowana :)




ściskam Was mocno, mam nadzieję, że teraz będizemy się częściej spotykać :)
Read More

22 sierpnia 2013

ŁOPATOlogiczny decoupage- czyli Dream Teamowa inspiracja

Sierpniowa inspiracja w wykonaniu przetarło się :)

W tytule posta pojawia się słówko logicznie,
ale czy takim podejściem wykazuje się osoba, która
zabiera się za ozdabianie starej,zardzewiałej łopaty?! :D

Na zrozumienie dekupażystek liczę,
a inne osoby najwyżej złapią się za głowę ;)

Postaram się przekonać Was, że nie jest to tylko moja chwilowa fanaberia, a wręcz przeciwnie łopata może odnaleźć się w niejednym wnętrzu :)

Stara zardzewiała łopata została przeszlifowna gruboziarnistym papierem ściernym. Następnie całość pomalowałam farbą podkłądową ~klik~  Jako że moja łopata była mocno sfatygowana potrzebowała 2 warstw wspomnianej farby do zagruntowania całej powierzchni.


 Motyw kwiatowy, nie mogło być inaczej, ponieważ w zamyśle moja łopata ma być ozdobą ogrodu, a właściwie małym dodatkiem do niego, ponieważ i tak całą uwagę na sobie skupiają kwiaty - i tak powinno być ;)
Użyłam przecudnej urody motywu ~klik~ nie ukrywam, że wahałam się czy aby motywu nie szkoda do "jakiejś tam łopaty" ale jak nie teraz to kiedy go użyć? ;) Trudności w klejeniu ~klik~ większych nie było, no może wypust na łopacie troszkę kosił serwetkę i chciał ją pomarszczyć, ale i z tym można sobie poradzić :)


Nie ukrywam, że najwięcej czasu zajęło tworzenie całego tła, bo 1/4 serwetki zakryła zaledwie część łopaty. Ale małymi kroczkami dobierając różne odcienie beżu, cieniowałam pokaźny kawałek blachy. Efekt końcowy ocenicie sami :)


Łopata oczywiście miała wyglądać na leciwą, więc potrzebowała jakiś ubytków, nierówności...jeszcze trochę i pewnie kilku dziur by się dorobiła :D
Postanowiłam więc przy pomocy pasty imitującej efekt cementu ~klik~ dodać łopacie trójwymiarowości (lewy dolny róg łopaty) Podobny efekt uzysłakałam  przy pomocy pasty Soffice (prawy dolny róg) ~klik~ Pastę wymieszałam z szarą akrylową farbą (dosłownie odrobinką) i nałożyłam niedbale na fragment blachy. Po wyschnieciu  obie pasty przetarłam papierem i przyznaje, że wygląda to tak jakby na łopacie była zachnięta zaprawa cementowa ;)


Miejasami  łopata ostro została potraktowana papierem ściernym, jak widać miejscami widoczne są obdarcia aż do samej blachy, ale bez tego łopata nie byłaby już taka "moja" ;)

Pomysł na zdekupażowanie łopaty zrodził się zaraz po ozdobieniu kaloszy,
jednak jakoś trudno było się do jego realizacji zmoblizować,
jednak nie ma tego złego ;)
Na szczęście sezon ogrodowy  wciąż trwa, więc łopata umocowana na krótkim trzonku zajmię swoje zaszczyne miejsce w ogrodzie :)
Ogród to jedno z miejsc gdzie może królować,
bo czy nie mogłaby witać gości jakimś przyjaznym  tekstem,umieszczona gdzieś w przedsionku, czy korytarzu,
A może powieszona poziomo na ścianie służyć jako wieszak,
zawieszki w trzonku, a blacha ozdobiona według tego co nam w duszy gra?
A może służyć jako magnetyczna tablica, na szufli XXL, bo przecież rozmiarów i kształtów łopat mamy mnogość ;)
Wiecie, że mogę tak długo..
ale na pewno sami macie mnóstwo takich pomysłów ;)

 Łopaty w takim wydaniu jeszcze nie spotkałam, ale do inspiracji dopisałam już widzianą w jednym ze sklepów zdekupażowaną ręczną piłę ;)


Czasem warto zrobić coś "inszego" i popuścić wodzę fantazji!
Mam nadzieję, że zainspirowałam Was do działania:)

pozdrawiam,
paniKa:)

W pracy użyłam :


 Farba podkładowa biała Pentart 100ml 

 Klej do decoupage Stamperia 170ml 
 Pasta efekt cementu Effetto Cemento Stamperia 100ml 

 Pasta miękka Soffice 150ml 
  Lakier akrylowy półmat 20 Flugger 0,75l

Read More

8 sierpnia 2013

Anielskie serce


Witam serdecznie, zostałam poproszona o zaprezentowanie Wam swoich „Aniołków” malowanych ręcznie na drewnianych sercach. Praca malowana jest w  stylu country painting. Styl ten idealny jest do dekoracji niewielkich przedmiotów. 







Do stylu tego najlepiej użyć farb kryjących i jednolitych, które następnie są cieniowane, np. obraz przyciemnia się ciemnymi farbami, a rozświetla jasnymi odcieniami.  Dobrej jakości farby do malowania w tym stylu np.


Do wykonania serca, które możesz sobie zawiesić w wybranym dla Ciebie pomieszczeniu, będziesz potrzebować dowolnego kształtu sklejki.
 Przygotuj powierzchnię pokrywając ją podkładem do drewna, następnie nałóż  dwukrotnie białą lub kremową farbę.


 Po wyschnięciu całość przetrzyj delikatnym papierem ściernym. Na tak przygotowane serce możesz nanieść wybrany przez ciebie szkic, motyw jakkolwiek.

 Kolejnym krokiem, jest dobór kolorystyczny farb, np. czy dany przedmiot ma być w kolorystyce niebieskiej czy  różowej. 
Zaczynasz malować narysowane kontury cieniutkim pędzelkiem nr 01. Następnie wypełniasz wybranym kolorem pola używając pędzla w kształcie kopytka (płaski ścięty). 

Jednym z niezbędnych  preparatów jest medium do rozjaśniania i cieniowania, pozwalająca na cieniowanie farb i nadanie swojej pracy odpowiedniej głębi.

 Gdy już będziesz zadowolona z osiągniętego przez Ciebie efektu, pracę możesz zawerniksować werniksem satynowym lub użyć do zabezpieczenia lakieru np.


Mam nadzieję, że choć troszkę zainspirowałam Was do namalowania sobie takiego anieslkiego serucha.

Serdecznie pozdrawiam.
Pracownia Plastyczna
Bettineum

Read More

2 sierpnia 2013

DIY Farba Kredowa.

Witajcie Kochani!
Dziś wracamy do Was z szybkim tutorialem. Każdy z nas wie jak wygląda tablica, po której można pisać kredą, lecz nie każdy wie, że taką tablicę można zrobić własnoręcznie w bardzo łatwy i szybki sposób. Oczywiście w sklepach dostepne są tzw chalk paint lub blackboard paint, ale ja chcę pokazać Wam przepis na farbę kredową :)
Farba kredowa ma wiele zalet - od ogromnej wytrzymałości na ścieranie, po brak konieczności używania farb podkładowych ( primerów) przed jej użyciem. Możecie zrobić sobie małą uroczą tabliczkę, która idealnie będzie sprawdzać się jako środek przekazywania krótkich informacji pozostałym domownikom :) . Możecie rownież odnowić taka farbą swoje meble ( jedyne czego potrzebujecie aby wykończyć projekt to gąbeczka ścierna i wosk bezbarwny Ale to już temat na oddzielny post ;)
Póki co zachęcamy Was do wypróbowania tej metody oraz podzielenia  się z nami zdjęciami Waszych prac oraz opiniami na naszym profilu Dream Team Sklepu Decoupage Garden



No to zaczynamy:


 Potrzebne materiały:
1. soda kuchenna ( oczyszczona)
2. dowolny przedmiot- doniczka, kawałek deski, drewniane pudełko; ja używam płyty MDF o wymiarach 30x 40cm
3. miseczka ( wielkość odpowiednia do ilości farby jaką chcemy uzyskać
4. farby akrylowe ( takie, którymi malujecie ściany) - dowolny kolor- może być czarny, pastelowo różowy lub wściekły zielony ;); ja w tym wypadku mieszam 2 odcienie szarości.
5. zimna woda
6. gąbeczka ścierna lub papier ścierny ''100''- ''120''
7. miarka ( może to być szklanka, łyżka. I znów wielkość zależy od ilości farby, jaką chcemy uzyskać)
 8. gąbeczka do tapowania ( można użyć małego wałka, pędzla nie polecam- zostawia smugi)



Do mieseczki wlewamy odrobinkę wody, tak aby można było z sody zrobić ''papkę'' 


 Do wody wsypujemy jedna część sody. Mieszamy.

Następnie do miseczki dajemy 3 części farby. ( przykład- jeśli używamy 750ml farby ( 3 szklanek) to musimy dodać 250ml ( 1 szkl) sody. W tym wypadku użyłam 1 miarki sody i 3 miarek farby.)


 Mieszamy...


bardzo dokładnie mieszamy...


 teraz nasz Mały Ekspert sprawdza, czy nasza mieszanka jest już gotowa...


 nie jest- mieszamy dalej ;)


 wreszcie możemy przystąpić do malowania ( w tym wypadku tapowania) 


 pokrywamy cały przedmiot dokładnie...


  bardzo...dokładnie!! ;)


 zostawiamy na godzinę do wyschnięcia...


 po czym nakładamy 2 warstwę...

 po okolo 3-4 godzinach, kiedy nasz przedmiot jest suchy, wygładzamy go gąbeczka lub papierem ściernym



 tutaj widać dokładnie różnicę przed i po. Nastepnie przecieramy przedmiot lekko wilgotną szmatką, usuwając dokładnie pyłek....


Ja pokusiłam się o mały transfer, który dodatkowo ozdobił moją tabliczkę. Teraz wystarczy zawiesić ją na ścianę. I gotowe!! :)
Mam nadzieję, że tutorial Wam się spodoba i przyda w niedalekiej przyszłości.
Pozdrawiam serdecznie.
Monika @ Love Creations
xx

Read More