13 maja 2013

Komunijne kwiaty

Jako że konwalie się pojawiły i sezon komunijny w pełni i u mnie pojawił się temat prezentów komunijnych. Tym razem miało być bardziej uniwersalnie (tym bardziej, że żaden z typowo komunijnych wzorów nie podbił mojego serca) czyli delikatnie i dziewczęco. A jako że chodzą za mną ostatnio pastele, miętowa zieleń i ukochane kacze jajo to właśnie tak postanowiłam zagrać kolorami. Wybrałam serwetkę z motywem od Cath Kidston, bardzo ją lubię bo kwiaty są subtelnie umieszczone na białym tle, można i wyciąć i okleić po całości a zawsze prezentują się delikatnie i troszkę eterycznie.
Już wiem, że skrzyneczka się spodobała chociaż oczywiście nie mogła konkurować z iPhonem, tabletem i duuużą ilością gotówki.

Tak myślę sobie, że kiedy ja przystępowałam do Komunii Świętej prezenty też się liczyły, oczywiście. Ale były to jednak prezenty nieco inne. Moją największą komunijną radością był przepiękny rower. Dostałam go od mojego Chrzestnego, którego tak niedawno pożegnałam. Do tego oczywiście złote pierścionki i kolczyki (to nic, że ich nie noszę), które leżą w pudełeczku do tej pory. Liczyła się sukienka, fryzurka i bukiecik a z bukiecika byłam bardzo zadowolona. Ale w tym wszystkim było zdecydowanie mniej materializmu, liczenia ile się dostało i chwalenia się prezentami. Każdy dostawał to samo czyli rower, złote łańcuszki i inne biżutki.
Dlatego też ucieszyłam sie, że mogę zrobić tak jak mi w duszy gra. Może kiedy iPhone zostanie wymieniony na nowszy model, pieniążki wydane na komputer, który zostanie za jakiś czas wymieniony na nowy, quad przestanie być ulubioną "zabawką" zostanie skrzyneczka. Mam nadzieję, że dla Klaudii jeszcze długo, długo będzie stanowiła prawdziwą pamiątkę Komunii Świętej :)



13 komentarzy

  1. Spawiłaś piękny prezent. Osobiście wolałabym go zdecydowanie bardziej od tych popularnych obecnie. Jestem przekonana, że Klaudi prezent spodobał się bardzo.
    Masz rację, teraz to czyste szaleństwo - dzieciaki pewnie w poniedziałek licytują - kto?co? za ile?
    Ja do dziś (a mam 32lata) mam książki, które z okazji owej uroczystości dostałam :) - rower do tej pory stoi na działce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stworzyłaś bardzo ładny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna delikatna :) masz rację kiedyś tak materialnie się nie podchodziło do Komunii , rower ,zegarek łańcuszek złoty ,ale i tak Komunia była na pierwszym miejscu nie prezenty ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne i delikatne pudełeczko :) będzie wspaniałą pamiątką I Komunii :) Aniu...jak dawno tu nie byłam, już w czwartek kończą się moje męki i pomalutku powrócę :) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym powiedziała, że jest to motyw i kolor uniwersalny, którego uroda nigdy nie przeminie. Piękne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna!!! :) zdecydowanie MOJE kolory! :)
    ja ostatnio też robiłam taką skrzyneczkę, ale na Chrzest..też w odcieniach mięty, bieli i...pomarańczy ;)
    za kilka dni będzie na blogu - zapraszam! ;)
    buziaki
    Kaja

    OdpowiedzUsuń
  7. jest pzrecudna pozdraiwma cipeluteńko

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz prezenty komunijne to wariactwo, też mam kolczyki ze swojej komunii niezapominajki.Bardzo mi się podoba Twój prezent.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brak słów.. śliczna to za mało :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, myślę, że rodzice też mają tu dużo do zrobienia. Dzieci często są odbiciem nas samych.
    Ja teraz też robię pudełeczko dla mojej córci na Dzień Dziecka :) całe w zieleniach :)

    OdpowiedzUsuń