9 listopada 2013

Domowy decoupage


Po raz kolejny przymierzam się do przemeblowania mojej norki - pracowni, sklepu i głównego miejsca dowodzenia w jednym. Skrzyneczki drewniane podrzuciła mi Ania Karos i oczywiście od razu zakupiłam większą ilość. Pierwotnie pomalowane były bejcą Syntilora Ostrężyna - kolor bardzo fajny bo jednocześnie brązowy i szary i pobielone. Ale wiadomo, że kobieta zmienną jest więc powoli zaczynam je modyfikować i przerabiać. Na pierwszy ogień poszła skrzyneczka w której przechowuję segregatory i foldery z pociętymi papierami, serwetkami i wydrukowanymi grafikami. Skrzyneczkę pomalowałam (troszkę niedbale oczywiście) białą farbą do ścian i nakleiłam różyczki Cath Kidston (klik). Bardzo lubię ten wzór bo jest romantyczny a jednocześnie niezbyt "słodki". Bez kropek, z jedną warstwą lakieru, delikatnie poprzecierana tu i ówdzie. Reszta będzie w podobnym stylu ale czeka na nową dostawę serwetek z Green Gate. Myślę jeszcze o dodaniu transferu ale póki co zostanie jak jest bo nauczona doświadczeniem wiem, że nie ma co się zmuszać do udoskonaleń jak się nie jest przekonanym :)

Skrzyneczka powstała w 3 godziny - tyle trwało wyschnięcie dwóch warstw farby i naklejenie różyczek :) Bardzo lubię takie szybkie domowe metamorfozy i jak zacznę to przestać nie mogę. 


Kolejną rzeczy do zmalowania była szafka na buty. Prezentowała "przepiękny" kolor ciemnobrązowej okleiny. Znosiłam ją kilka miesięcy ale ile można...rozbroiłam całość, pomierzyłam i pomalowałam w pasy. Pierwotnie miała być francuska z napisami, które nawet już zrobiłam ale ponieważ robiłam ją głównie wieczorami i w weekendy to zanim nabrała mocy urzędowej już mi się zmieniła koncepcja. Transfer zamalowałam raz dwa i zrobiłam nowy. Spacerowałam latem po polach, wdychałam zapach zbóż i pomyślałam, że taki właśnie chcę przedpokój - z suszonym zbożem i kaszką gipsówką. Na transfer wybrałam więc grafikę ze snopem zboża, gałki dokupiłam w sklepie Agi Kaprys i powstała nowa-stara szafka na buty. 



Okiennica maskuje skrzynkę z bezpiecznikami, jakiś czas temu dość mocno ją postarzyłam i już bym chciała zmienić więc pewnie za kilka dni zacznę działać :)


Prawidła od Agi Kaprys (ta kobieta to skarb :D ) też zostaną w swoim czasie przemalowane ale tymczasem ich naturalny jasny brąz mi pasuje :)


W kolejce do zawieszenia czekają stare drewniane drzwi, które ozdobię łacińskimi nazwami zbóż  i wianki z gispówki i zboża zbieranego tuż przed żniwami. 



Dziękuję wam za miłe słowa pod ostatnim postem, cieszę się, że o mnie pamiętacie i nadal zaglądacie :) Stęskniłam się za Wami :*

7 komentarzy

  1. Przepięknie zrobiłaś tę szafkę! Cudna skrzynka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna skrzynka, szafka i osłonka :) Takie zmiany są świetne, trzymam kciuki za dalsze metamorfozy..;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmiany, zmiany...podziwiam i lekko zazdroszczę ...u mnie w domu bez zmian od lat...nie jestem odważna .... Pozdrawiam BeA

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne skrzyneczki a okiennica cudowna !

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu kochana, no jak nic, to nic, a jak już coś, to COŚ!!!!
    Jestem pod wrażeniem, absolutnym!!!
    Szafka zupełnie zmieniła oblicze, skrzyneczka hmmm, takuśka by mi się przydała, że też ja takich nie widzę... podobnie jak i okiennic, też bym takie odgapiła ;)

    Serdeczności ślę i wszystkiego naj naj naj, samych sukcesów! w prowadzeniu sklepiku!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieknie! już wyobrażam sobie reszte mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pieknie! już wyobrażam sobie reszte mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń