19 stycznia 2014

Bombki świąteczne - lepiej późno niż wcale

W normalnych warunkach post byłby bardzo nie na miejscu jako że już dawno, dawno po Świętach i raczej myśli kierują się w stronę Wielkanocy niż wspomnień Bożego Narodzenia ale...dopiero niedawno spadł śnieg i tak długo jak nie pada i nie roztapia się wszystko w jednej wielkiej kałuży świat wygląda dość magicznie :) Dzięki temu czuję się odrobinkę usprawiedliwiona, że dopiero teraz pokazuję bombki :) 

Obserwowałam Wasze poczynania bombkowe i jak zawsze się zachwycałam jakie cudeńka tworzycie, u mnie było dość spokojnie w tym roku chociaż części nie zdążyłam skończyć i pewnie będzie czekała do następnego roku a akurat na nich trochę poszalałam z brokatami :) Sprawdziłam przy tym połączenie, które już dawno chodziło mi po głowie czyli ciemno-szare tło bombki pokryte Sottile wypełnionym białą pastą Pentartu - efekt - zgodnie z oczekiwaniami - CUDNY!!! Jak tylko przybędzie wena twórcza to może na pisankach też uda się to powtórzyć :)

A więc w tym roku naszło mnie trochę na etnografię i wspomnienia ze studiów. W zasadzie bez zdobień, główną rolę gra wzór i o to chodziło :) Piękna gra kolorów, której już nie trzeba żadnego dodatkowego ozdobnika. 





***
Wiele z Was ma za sobą bombki z pięknymi rysunkami Mariny Fedotovej - ja oczywiście zrobiłam je dopiero w tym roku wykorzystując fakt pojawienia się nowego wzoru czyli uroczego pingwinka :)
O ile przyklejenie dużego motywu na płaskim medalionie nie jest dużym problemem to już na okrągłej bombce musiałam przypomnieć sobie jak tu zabrać się do czegoś takiego żeby zakładki się nie porobiły :) Taka gimnastyka dobrze zrobiła bo jednak wychodzi się z wprawy kiedy ozdabia się głównie płaskie powierzchnie :D






Fioletowe elfki są w całości transferowane :) W planach było więcej wzorów i znaczna część z nich już jest nawet poklejona ale z racji braku czasu trafiła do pudła z przeznaczeniem na następny rok :)



***
Papier ryżowy Calamboura od dawna chodził mi po głowie, jak tylko dołożyłam go do serwetek bożonarodzeniowych coś zaskoczyło i jak siadłam do "pocztowych" bombek to oderwać się nie mogłam :)

Bardzo Wam polecam ten papier - jest dostępny w wersji klasycznej lub ryżowej, każda z nich ma swoje zalety :) Ryżowiec jak wiadomo jest bardziej elastyczny i do klejenia na okrągłe przedmioty wprost idealny. Przed Wielkanocą sama muszę zaopatrzyć się w większą ilość bo do pocztowych bombek z całą pewnością powstaną pocztowe pisanki :) 





Papier ryżowy - znaczki pocztowe
Nie do końca wiem czemu papier wyszedł tutaj szary - w rzeczywistości tło jest białe. 

***
Na koniec część serii w sepii :) Skanowałam ostatnio bardzo dużo starych rodzinnych zdjęć, płacząc jak bóbr przy zdjęciach tych, których już nie ma. Starutkie zdjęcia z pokolorowanymi ustami i policzkami sprawiły, że zakochałam się w tej stylistyce. Do dwukolorowych bombek wykorzystałam papiery ITD z zeszłorocznej kolekcji oraz papier Renaklika z prześliczną gwiazdą betlejemską i jemiołą. I tak oto powstały prościutkie bombki w sepii z kolorowymi dodatkami :)

Polecam Wam oba papiery bo można z nich wyczarować cudeńka - papierów w sepii ITD ma całkiem sporo a papier Renaklika to duży arkusz i elementów z niego starczy na naprawdę dużą ilość bombek. 









Papier Renkalika - wzory różnej wielkości, pasują również na większe przedmioty i bardzo duże bombki. 
Bardzo dużym plusem papieru są wyraziste kolory i przepiękna zieleń - niestety na zdjęciu papieru tego nie widać, producent udostępnia tylko taką pełną pikseli miniaturkę, ale możecie to zobaczyć na zdjęciach już gotowych bombek :)

23 komentarze

  1. Piękne bombki, szczególnie te pocztowe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bombeczki rewelacyjne. Pięknie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  3. cudne bombki ja to jeszcze maluje na zamówienie heheh pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu wcale nie mało tych bombek popełniłaś, biorąc pod uwagę ich wspaniałą kompozycje i perfekcyjne wykończenie. Uwielbiam te Twoje kropeczki, zawsze kojarzę je z Twoją osobą. Jak nikt potrafisz wybierać motywy a ten papier pocztowy muszę koniecznie nabyć, (bardzo mi się podoba) póki jeszcze jest dostępny:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne! Zwłaszcza te pocztowe i w sepii. Czekam juz na pisanki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne wszystkie bombeczki! Czy te papiery ryżowe dobrze się przyklejają? Nigdy ich nie używałam.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papiery ryżowe bardzo dobrze się przyklejają, nie trzeba do nich żadnych specjalnych klejów, klej którym kleimy serwetki też będzie ok :) Polecam się rozejrzeć wśród ryżowców - dużo ma przepiękne kwiatowe motywy, pięknie pocieniowane. Kiedy wydrzemy wzór z arkusza i przykleimy krawędzie znikną pod lakierem i uzyskamy piękne, pocieniowane kompozycje kwiatowe :)

      Usuń
  7. Super! Bombki są prześliczne! Pozwolę sobie zapytać: co byś poradziła osobom, które pierwszy raz chciałyby zrobić decoupage na okrągłej bombce?:) Wiem, że można przykleić na nich wzór idealnie, bez zagnieceń, ale jak to zrobić? Zwyczajnie uzbroić się w cierpliwość, robić powoli, używać małego pędzelka czy jeszcze coś innego? Będę wdzięczna za chociaż krótką odpowiedź!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem nawet jak opisać coś tak bardzo manualnego :D Kluczem jest na pewno bardzo dobry klej, który nam nie podrze serwetki i dobry, nie za duży, elastyczny pędzel. Ja najpierw pokrywam klejem bombkę i jak lekko podeschnie przykładam serwetkę i ugniatam ją, patrzę gdzie robią się ewentualne zagniotki i je sobie zaznaczam lekko dociskając, patrzę gdzie jest jakaś wolna przestrzeń na motywie, którą można by lekko przedrzeć żeby zrobić zakładkę. Kładę bombkę na stabilnym podstawku - u mnie to kubek z Ikea :) i zaczynam smarować klejem od środka na zewnątrz na bieżąco korygując wszelkie zmarszczki, dopasowując serwetkę do kształtu bombki. Strasznie ciężko to opisać :(( Przy tych bombkach korzystałam z kleju 3w1 Ivy Craft
      http://decoupage-garden.com/index.phproute=product/product&path=64_146&product_id=1768

      Na pewno sporo robi wyćwiczenie i pewna ręka - im więcej takich prac zrobisz tym bardziej będziesz wiedziała gdzie możesz napotkać ewentualny problem z zagniotkami :)
      W bombce pocztowej z ptaszorkami, w tych częściach gdzie są gałęzie po prostu przerywałam serwetkę tak żeby dwie części złączyły się ładnie nie robiąc zakładki :) Chyba niewiele pomogłam :(

      Usuń
    2. Oczywiście, że pomogłaś! Bardzo dziękuję za taką obszerną odpowiedź:) Właśnie zamierzam złożyć zamówienie w sklepie, więc na pewno kupię ten klej:) A który byłby najlepszy dla osoby początkującej, chciałabym korzystać z metody na żelazko. Może http://decoupage-garden.com/index.php?route=product/product&path=64_146&product_id=1182 ? Chciałabym kupić coś czym się dobrze pracuje mało wprawną ręką :)

      Usuń
    3. Colla Vello to bardzo fajny klej - jedyny Stamperii z jakiego korzystam ;) ale na początek, zwłaszcza dla mało wprawnej ręki poleciłabym Ci np. coś takiego
      http://decoupage-garden.com/index.php?route=product/product&product_id=1893

      Klej jest świetny, naprawdę minimalizuje marszczenie się serwetek, przystępną cenę i bardzo dobrą jakość :) Nadaje się do klejenie na żelazko. Klej bardzo fajnie się rozprowadza, nie drze serwetek, przy mniejszych motywach nawet po naklejeniu motywu można go delikatnie podnieść i umieścić w nowym miejscu jeszcze raz, jeśli chcemy jakieś korekty wprowadzić :)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, jak ja lubię patrzeć na Twoje prace! Są piękne, dopieszczone i takie klimatyczne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, wszystkie cudne ale bardzo podobają mi się bombki "pocztowe". Mam ten papier, a tak bardzo zachęcasz więc chciałabym wykorzystać go na jajkach w podobny sposób. Pozwalasz?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że pozwalam :) Biorąc pod uwagę jak prześliczne są Twoje prace to pewnie ja sama będę się inspirowała Twoimi pocztowymi pisankami :D

      Usuń
  11. Lalka gdzie Ty byłaś jak wszyscy bombki prezentowali ;-) ?
    Ale że śnieg za oknem to można Ci wybaczyć, że bombki prezentujesz.
    Elfików transferowych nie widziałam w realu u Ciebie, pewnie je schowałaś, żebym nie ukradła cichaczem ...
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  12. Bombki urocze mnie urzekły te z ludowymi motywami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bombki bardzo mi się podobają! szczególnie te z rysunkami Mariny Fedotovej

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie cudeńka!!! Sama nie wiem, które piękniejsze!!! Te z elfikami skradły serducho mojej córuni :)))
    pozdarwiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. przepiękne dzieła! każda bombka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń