15 marca 2014

Pisane pisanki cz. 1

Pierwsze pisanki w tym roku powstały jak na mnie wyjątkowo wcześnie. Pewnie trochę dość miałam już i zimy i złych wiadomości i musiałam uciec w kwiaty, słońce i oczekiwanie na coś dobrego. Pisanki nadają się do tego idealnie :) 

Znacie pewnie różne określenia na tworzenie pisanek, były pisanki kraszone, skrobane, oklejane, malowane - i analogicznie jak ikony - pisane. Obecnie najważniejszy aspekt to oczywiście wygląd, uroda pisanki, jednak w dawnej kulturze ludowej miały one znacznie większe znaczenie symboliczne. Nie pamiętam z dzieciństwa pisanek, to już nie te czasy, moja Prababcia zdążyła mi tylko pokazać pająki ze słomy i bibuły, darcie pierza przy ciepłym piecu, ukladanie bukiecików na Matki Boskiej Zielnej i kilka innych. Na pisanki zabrakło czasu. 

Dawniej pisanki zaczynano malować w czwartek lub piątek w Wielkim Tygodniu i ofiarowano je najbliższym, najczęściej swoim chrześniakom. Jaja malowane później - również w tygodniu po Wielkanocy ofiarowywano swoim pozostałym bliskim. Najczęstsze wzory jakie się pojawiały to wzory geometryczne oraz wzory roślinne. 
Obecnie zaczynamy o nich myśleć jak tylko pakujemy bombki choinkowe, zamykamy pudełeczka ze sztucznym śniegiem i brokatami :) Troszkę się pozmieniało ale przynajmniej dla mnie w zdobieniu wydmuszek jest coś radosnego, zapowiedź ciepła, lepszych pór roku, słońca. Nie ozdabiam nigdy nadmiernie dużo ani pisanek ani bombek ale może przez nadzieję, która mi towarzyszy przy klejeniu wydmuszek darzę je szczególnym sentymentem i w tym roku troszkę się zapędziłam :)

Na początek sięgnęłam po kwiaty, porwałam przepiękny papier ryżowy Decomanii. Bardzo ostatnio lubię pracę z papierami ryżowymi, ładnie się formują, pięknie dorywają, nie widać zagnieceń i tak naprawdę mało prac z nimi widzimy. Przynajmniej z tymi klasycznymi papierami np. Decomanii właśnie. W ich kwiatowych papierach jest chyba najwięcej romantyzmu, eteryczności, pięknych gier kolorów, same zobaczcie. Obecnie sporo producentów papierów idzie w style vintage, retro, industrial itd. Decomania również w nowościach wydaje podobne papiery ale ma również przepiękne, starsze kwiatowe kolekcje w których nie sposób się nie zakochać jeśli tylko kocha się kwiaty, pastelowe barwy, delikatne cieniowania.









Jeśli zawsze omijacie papiery ryżowe szerokim łukiem to zapraszam do zatrzymania się bo naprawdę warto przekroczyć furtkę tego kwiatowego ogrodu :) Nie trzeba szczególnych umiejętności ani wprawnej ręki. Zagniotki nie są tak widoczne jak na serwetkach czy papierach klasycznych, oczywiście cena jest większa ale zdecydowanie warto. 

Same zobaczcie:

Warto zawsze brać poprawkę, że papier ryżowy już po przyklejeniu i polakierowaniu zawsze zyska na intensywności barw.

....

Na pisankach oczywiście obowiązkowo muszą znaleźć się spękania dwuskladnikowe, tutaj akurat Sottile Stamperii. Na pisankach kładłam dwie grube warstwy Step 1, drugą warstwę po całkowitym wyschnięciu pierwszej i na te dwie wyschnięte warstwy Step 1 dopiero położyłam Step 2. 

 Znów papier ryżowy Decomanii i transfer :)




Spękania wypełniam pastami MAGIC TOUCH  (klik) . Pasty są bardzo matowe i mają wyraziste kolory - wybór jest sporo bo oprócz typowych kolorów, które znamy z porporin (złoto, srebro, miedź) mają też kolor czarny, czerwony, zielony, granatowy, brązowy, szary itd.
Ponieważ są matowe (z wyjątkiem srebra i złota) dają bardzo wyraziste wypełnienie spękań - mi to akurat odpowiada ale niektórzy wolą delikatniejsze wersje wypełnień. 
Spęki wypełniam pastą zostawiam do wyschnięcia na ok. 10-12h (najczęściej na noc) i później zmywam pod wodą. Pisanki wyżej wypełniałam kolorem VERDIGRIS - bardzo uniwersalny kolor będący przełamaniem brązu i szarości a tę poniżej kolorkiem zielonym o nazwie PATINA.

Papier poniżej to również Decomania, papier ryżowy seria LE MINI DECO (klik).

 Papiery mają format A4 i jak nazwa wskazuje motywy są mini czyli specjalnie dopasowane pod kątem mniejszych przedmiotów tj. wydmuszki czy bombki. 




Pasty wyglądają i pachną jak pasty do butów

Oprócz wypełniania spękań nadają się również do postarzeń, brudzenia krawędzi, można również pokryć nimi krawędzie, następnie pomalować farbą i przetrzeć papierem ściernym - efekt będzie taki jak po przetarciu świeczką a uzyskamy od razu fajny kolor przetarć.
Np. to pudełeczko poniżej było przecierane na pastę Magic Touch, kolor VERDIGRIS:


...

Oczywiście Cath Kidston nie mogło zabraknąć. Tym razem wersji oszczędnej :) Połączyłam ją z serwetką firmy Paw i tak oto powstała pisanka dla minimalistów :)




...

Uwielbiam wszelkie serwetki, papiery i grafiki z namiastką akwarelowych rysunkówięc i niebieską serwetkę z kwiatami musiałam wykorzystać. Drobnych motyw jest sporo więc już odmówiłam sobie kropek :)




Z tej samej firmy do kompletu wersja różowa :)




...
Cath Kidston w pełni czyli popularna serwetka i poklejona po całości, żadnej innowacji nie ma ale do salonu będzie pasowała :)



...

Jak tylko na Pinterest znalazłam grafikę z króliczkiem wiedziałam, że koniecznie musi powstać z nim pisanka :) Biały ogonek jest absolutnie uroczy :) Króliczka nie transferowałam, docięłam biały ryżowiec pod format kartki A4, dokleiłam za pomocą taśmy dwustronnej i wydrukowałam na drukarce laserowej domowy papier ryżowy.




...

I ostatnia w tej partii pisanka różana :) Papier ryżowy Calamboura zgodnie z moją ostatnią miłością, spękania Sottile i znówypełnienie Magic Touch kolor Patina :) 





26 komentarzy

  1. Są obłędne- zatęskniłam już do Świąt oglądając takie cuda!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Są cudowne!!!!!
    A te ostatnie różyczki widzę po raz pierwszy. Fantastyczne, idealne do pisanek.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po prostu przewijając stronę zakochiwałam się na nowo w każdej pisance!
    Aniu, cudownie je robisz i fajnie opisujesz to co robisz :)
    Zgadzam się z tobą, że decomania to czysta romantyka i też mam ochotę w tym roku na kwiaty, no dałaś mi wielkiego kopa! Teraz tylko nie wiem, czy pastele, czy bardziej kwiatowe... czy króliczki, czy kokardka... ;)
    Lakier, jaki lakier? Bo jest świetny! Dumam sobie, że jak kupię taki sam lakier to też mi tak wyjdzie, ha, ha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyziu, jeśli o Ciebie chodzi to z każdym lakierem wyjdzie Ci przepięknie i idealnie :) Tutaj akurat częściowo Bona, a na tych z kwiatami Decomanii Flugger 70 :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  4. Piękne one wszystkie. Dlaczego ja nie mam do nich cierpliwości. Why? Why? Why?

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite jajeczka zrobiłaś. Cudnie je ozdobiłaś. Pięknie polakierowane.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, Twoje jajeczka to sam urok i delikatność. Proszę o jeszcze, bo to sama przyjemność je oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że zaglądnęłam na Twój blog, bo rzeczy prześliczne, aż chce się coś podpatrzeć i zrobić samej, nie omieszkam wpadać do Ciebie częściej
    pisanki po prostu boskie
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow!!!!!!!!!!!!!
    jakie śliczności :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne! Jestem pod wrażeniem - ogromnym!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cuda. Wzory, spękania i elementy dekoracyjne przecudne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cuda. Wzory, spękania i elementy dekoracyjne przecudne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niezwykłe!
    Pozdrawiam :*
    www.decustyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne pisanki. Z każdym kolejnym przesunięciem myszki w dół zachwycałam się coraz bardziej. Piękne te motywy z ryżowców. A króliczek z białym ogonkiem to już słodziak nad słodziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne pisanki :) nie mogę oderwać od nich wzroku :) przepięknie się świecą. Ja w tym roku akurat robiłam kraszanki- na moim blogu zamieściłam parę zdjęć. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń