26 stycznia 2014

Domowy browar :)


W tym roku na Boże Narodzenie zaplanowałam zakup zestawu do domowego robienia piwa dla mojego brata. Oczywiście hańbą byłoby nie dorobienie jakiegoś handmadowego dodatku do zestawu :) Tak oto powstały buteleczki na domowy browar - całkowicie spersonalizowane :)
Wywołały duży uśmiech na twarzy i już mam sygnał, że pierwsze piwo wyszło świetnie :) 

Do wykonania butelek nie potrzebujemy zbyt dużo
1)  
podkład zwiększający przyczepność, u mnie niezawodny Fix Primer Fluggera

2)
Farba akrylowa Egg Shell, Flugger



3) Wydruki w lustrzanym odbiciu i preparat do transferu :)
W tym przypadku wypróbowałam nowy preparat do transferu mojej ulubionej firmy czyli Daily Art (dawniej Perfetto).

Medium do transferu Daily Art 

Preparat jest bardzo fajny i w dobrej cenie, jak zawsze w ich przypadku - jedyne co zaobserwowałam to to, że trzeba bardzo dobrze docisnąć wydruk wałkiem bo łatwo mogą się zrobić pęcherzyki powietrza, rolować papier trzeba koniecznie po całkowitym wyschnięciu w innym przypadku możemy łatwo zetrzeć wydruk, co można zobaczyć na kilku etykietach :) Mi to akurat nie przeszkadzało, efekt lekko zdartych etykiet wyszedł super :)

Butelki polakierowałam lakierem Hard Varnish firmy Heritage


 Lakier jest idealny do prac, które będą musiały mieć styczność z wodą, ciepłem lub zimnem - wszelkie tace, podstawki, butelki i inne kuchenne rzeczy możemy nim lakierować. Najważniejsze cechy - wydajny, bardzo szybko wysycha, pędzle czyścimy w wodzie :)
U mnie akurat lakier w wersji błyszczącej ale jest też dostępna wersja matowa. 







Wszelkie domowe przetwory - uwzględniając również piwa, nalewki i wina - po prostu uwielbiam. Co roku robimy również wino morelowe. W sadzie rosną dwa duże morelowe drzewa i o ile kwiatów nie zmrozi późny przymrozek to rok w rok mamy klęskę urodzaju :) Oprócz zajadania się owocami, soków i dżemów powstaje wino morelowe, które ma śliczny kolor, pięknie pachnie landrynkami i jest oczywiście pyszne :) Żeby ładnie prezentowało się na stole zrobiłam buteleczkę na Wino Owocowe :)




Kończąc długaśny post - jak nigdy nie ozdabiałam butelek tak teraz się rozszalałam i już kilka następnych butelek jest przygotowanych :) Wkrótce będziemy rozlewać pysznie pachnącą Nalewkę Bożonarodzeniową i buteleczki muszą być gotowe :)  

Read More

19 stycznia 2014

Bombki świąteczne - lepiej późno niż wcale

W normalnych warunkach post byłby bardzo nie na miejscu jako że już dawno, dawno po Świętach i raczej myśli kierują się w stronę Wielkanocy niż wspomnień Bożego Narodzenia ale...dopiero niedawno spadł śnieg i tak długo jak nie pada i nie roztapia się wszystko w jednej wielkiej kałuży świat wygląda dość magicznie :) Dzięki temu czuję się odrobinkę usprawiedliwiona, że dopiero teraz pokazuję bombki :) 

Obserwowałam Wasze poczynania bombkowe i jak zawsze się zachwycałam jakie cudeńka tworzycie, u mnie było dość spokojnie w tym roku chociaż części nie zdążyłam skończyć i pewnie będzie czekała do następnego roku a akurat na nich trochę poszalałam z brokatami :) Sprawdziłam przy tym połączenie, które już dawno chodziło mi po głowie czyli ciemno-szare tło bombki pokryte Sottile wypełnionym białą pastą Pentartu - efekt - zgodnie z oczekiwaniami - CUDNY!!! Jak tylko przybędzie wena twórcza to może na pisankach też uda się to powtórzyć :)

A więc w tym roku naszło mnie trochę na etnografię i wspomnienia ze studiów. W zasadzie bez zdobień, główną rolę gra wzór i o to chodziło :) Piękna gra kolorów, której już nie trzeba żadnego dodatkowego ozdobnika. 





***
Wiele z Was ma za sobą bombki z pięknymi rysunkami Mariny Fedotovej - ja oczywiście zrobiłam je dopiero w tym roku wykorzystując fakt pojawienia się nowego wzoru czyli uroczego pingwinka :)
O ile przyklejenie dużego motywu na płaskim medalionie nie jest dużym problemem to już na okrągłej bombce musiałam przypomnieć sobie jak tu zabrać się do czegoś takiego żeby zakładki się nie porobiły :) Taka gimnastyka dobrze zrobiła bo jednak wychodzi się z wprawy kiedy ozdabia się głównie płaskie powierzchnie :D






Fioletowe elfki są w całości transferowane :) W planach było więcej wzorów i znaczna część z nich już jest nawet poklejona ale z racji braku czasu trafiła do pudła z przeznaczeniem na następny rok :)



***
Papier ryżowy Calamboura od dawna chodził mi po głowie, jak tylko dołożyłam go do serwetek bożonarodzeniowych coś zaskoczyło i jak siadłam do "pocztowych" bombek to oderwać się nie mogłam :)

Bardzo Wam polecam ten papier - jest dostępny w wersji klasycznej lub ryżowej, każda z nich ma swoje zalety :) Ryżowiec jak wiadomo jest bardziej elastyczny i do klejenia na okrągłe przedmioty wprost idealny. Przed Wielkanocą sama muszę zaopatrzyć się w większą ilość bo do pocztowych bombek z całą pewnością powstaną pocztowe pisanki :) 





Papier ryżowy - znaczki pocztowe
Nie do końca wiem czemu papier wyszedł tutaj szary - w rzeczywistości tło jest białe. 

***
Na koniec część serii w sepii :) Skanowałam ostatnio bardzo dużo starych rodzinnych zdjęć, płacząc jak bóbr przy zdjęciach tych, których już nie ma. Starutkie zdjęcia z pokolorowanymi ustami i policzkami sprawiły, że zakochałam się w tej stylistyce. Do dwukolorowych bombek wykorzystałam papiery ITD z zeszłorocznej kolekcji oraz papier Renaklika z prześliczną gwiazdą betlejemską i jemiołą. I tak oto powstały prościutkie bombki w sepii z kolorowymi dodatkami :)

Polecam Wam oba papiery bo można z nich wyczarować cudeńka - papierów w sepii ITD ma całkiem sporo a papier Renaklika to duży arkusz i elementów z niego starczy na naprawdę dużą ilość bombek. 









Papier Renkalika - wzory różnej wielkości, pasują również na większe przedmioty i bardzo duże bombki. 
Bardzo dużym plusem papieru są wyraziste kolory i przepiękna zieleń - niestety na zdjęciu papieru tego nie widać, producent udostępnia tylko taką pełną pikseli miniaturkę, ale możecie to zobaczyć na zdjęciach już gotowych bombek :)
Read More